Zbawiciel daleko od prawdy leżysz
moja flota była na FS. Gdyby nie Kromak , spawacz odebrał by flotę. Nie było czym. I to jest prawda znowu. Mam być szczery jak była moja flota spawacz był 50 minut na urlopie. Tyle. Pisz dalej produkuj się i próbuj fałszować to co się stało. Na szczęście ludzie wiedzą swoje. Nie każdemu zaślepisz oczy , a tym bardziej pisząc o Mnie.
I najważniejsze układ, że jak mnie nie ma - zezlomuj mnie masz moje buddy a Kromak to zrobił. I przyznajesz że jest oki taki układ. Push ! Podchodzi pod push.
Ygrek, tu nie chodzi o to, czy Twoja flota była na FS, czy akurat była w powietrzu, czy Spawacz był by w 50 minut na urlopie albo w 5. To są techniczne szczegóły, które nie zmieniają sedna sprawy.
Sedno jest jedno: układ był między dwoma graczami i obaj się na niego zgodzili. Buddy nie zostało nadane przymusem. Warunki nie zostały narzucone. Jeśli ktoś godzi się na „jak mnie nie ma, możesz mnie zezłomować”, to bierze na siebie konsekwencje takiego zapisu — również wtedy, gdy kończy się to źle.
To nie jest push. Push jest wtedy, gdy dwie strony umawiają się, żeby jedna oddała flotę drugiej w celu korzyści. Tu nie było żadnej korzyści dla Spawacza — był tylko realny i bardzo bolesny koszt.
Można uznać, że to było niefajne. Można powiedzieć, że się to komuś nie podobało. I to jest uczciwe. Ale nazywanie tego pushem tylko dlatego, że wynik się komuś nie spodobał, nie zmienia faktów.
I jeszcze jedno: nikt tu nie próbuje fałszować rzeczywistości. Różnica polega na tym, że Ty patrzysz na tę sytuację przez pryzmat tego, co mogło się wydarzyć, a inni patrzą przez pryzmat tego, co faktycznie zostało ustalone i zrobione.
Na tym kończę temat z mojej strony, bo dyskusja, która kręci się w kółko wokół emocji, a nie wokół zasad, nie prowadzi już do niczego sensownego.