Posts by ZDOBYWCA

    Słuchajcie, bo ta wasza zbiorowa masturbacja pod raportem Top 6, który ubił kogoś z Top 548, robi się po prostu niesmaczna.
    Poziomek, ty legendarny'? Legendarne to jest co najwyżej twoje parcie na szkło i strach przed kimkolwiek, kto ma więcej niż dwie floty na krzyż. Pisanie o bitwie o kompot i zapachu konfitury' to szczyt żenady , to nie była bitwa, tylko egzekucja na kimś, kto przy tobie jest ekonomicznym zerem. Czym ty się chwalisz? Że z taką przewagą punktową potrafisz kliknąć atakuj na kogoś o pół tysiąca pozycji niżej? To nie jest zimna kalkulacja,to jest zwykłe polowanie na słabszych, bo na kogoś z Top 20 najwyraźniej brakuje ci jaj.
    A wy, klakierzy z sojuszu – te wasze 'kroniki' i ody do szefa' to czysta komedia. 'Galaktyka pamięta'? Galaktyka to ma z was niezłą bekę. Robienie skoku stulecia z bicia Warka to tak, jakbyście ogłaszali święto narodowe, bo wasz mistrz potknął się o krawężnik i nie wybił sobie zębów.
    'Czas gasić światła'? Raczej czas wyjść z tej piaskownicy i przestać udawać wielkich wojowników. Jesteście mocni tylko w gębie na forum i w biciu graczy, którzy nie mają jak wam oddać. Prestian, gratuluję odwagi ,bij dalej maluchy, bo w swojej lidze jesteś pewnie tylko tłem dla prawdziwych graczy. Bawcie się dalej w tym swoim słoiku, dopóki ktoś konkretny nie sprawdzi, co tam u was słychać.


    Czekamy na raport z kimś z Top 50, czy limit 'odwagi' na ten rok faktycznie już się wyczerpał na Top 548?

    Widzę, że najwięcej do powiedzenia ma gość, który sam został zezłomowany kilkakrotnie, i to w sytuacjach, gdzie dysponował flotą, którą mógłby obdarzyć dwudziestokrotność mojego konta. To raczej nie czyni z ciebie żadnego autorytetu ani „guru”, który ma prawo kogokolwiek pouczać.


    Gdyby ten tekst napisał ktoś, kto faktycznie coś zrobił na tym uni – pokroju YGREK-a, który realnie zostawił tu ślad – można by to jeszcze traktować poważnie. Ale w twoim przypadku to wyłącznie jad wylewany na forum, bo w grze najwyraźniej niewiele wychodzi.


    Druga sprawa: Spawacz, poza szczekaniem na forum, nie pokazałeś absolutnie nic. Zero konkretów, zero wyników, tylko frustracja ubrana w pseudo-moralizowanie. Tak zachowują się dzieciaki, które pokłóciły się o grabki w piaskownicy, a nie gracze, którzy mają coś do zaoferowania.


    Forum jest od wrzucania starć, zwłaszcza takich, gdzie procenty są pięciocyfrowe. Nikt nie potrzebuje twoich wskazówek, jak mamy się gratulować ani kogo mamy bić. To nie twoja sprawa.


    Jeśli kiedyś pokażesz coś więcej niż hejt i wywody spod budki z piwem – wtedy pogadamy. Do tego czasu oszczędź nam wykładów o „odwadze” i „honorze”, bo brzmią wyjątkowo pusto w ustach kogoś, kto sam regularnie ląduje na złomie.


    Tak na koniec tylko dodam, że przez pewien moment nawet na swój sposób lubiłem Cie. Teraz widzę że jesteś tylko sfrustrowanym dzieciakiem i nie dorosłeś do tej zabawy

    Bez odbioru


    Poziomek jeszcze raz Graty a Obrońcy SzO

    Kroniki Nieskończonej Galaktyki

    „Gdy cisza pęka”

    Są loty przypadkowe.

    Są loty opłacalne.

    I są takie, które po prostu trzeba wykonać.

    260 układów to nie dystans — to determinacja.

    Skan, decyzja, zimna kalkulacja.

    Reszta była już tylko formalnością.

    Noc miała być spokojna.

    Nie była.

    Szefie — gratulacje za cierpliwość, wyczucie i perfekcyjny timing.

    Tak właśnie wygląda doświadczenie, którego nie da się nadrobić jednym kliknięciem „start”.

    Sojusz rośnie w siłę.

    Galaktyka pamięta. a Obrońcy budzik i SzO

    Kroniki Nieskończonej Galaktyki - Noc Dziewięciu Księżyców – Agonia Imperium Warki

    Były takie noce, kiedy wszechświat wstrzymywał oddech.

    I ta była jedną z nich...

    Rozdział I – Operacja „Ciemny Horyzont”

    Gdy większość galaktyki pogrążona była w półśnie, Komornicy rozpoczęli misję, której rozmachu nie widziano od lat.

    Na czele stał Selavi – strateg, który nie potrzebował drugiej szansy.

    Synchronizacja lotów dopięta co do sekundy.

    Loty falowe.

    Precyzyjne czasy dolotu.

    Cel: 9 moonów Warki.

    Pierwszy księżyc rozpadł się w pył.

    Drugi zgasł jak wypalona gwiazda.

    Trzeci… czwarty… piąty…

    Galaktyczne mapy zaczęły się zmieniać.

    Szósty.

    Siódmy.

    Ósmy.

    Dziewiąty.

    Dziewięć księżyców przestało istnieć.

    A wraz z nimi – iluzja bezpieczeństwa.


    Rozdział II – Odsłonięcie


    Bez moonów nie było już ukrycia.

    Nie było falangi, nie było kontroli ruchów wroga.

    I wtedy stało się to, na co czekali.

    Ukazała się flota.

    Potężna.

    Groźna.

    Niezliczone niszczyciele, krążowniki, pancerniki.

    Imperium Warki w pełnej krasie – odsłonięte i wystawione na cios.

    Ale czas grał rolę.

    Komoriicy wiedzieli, że po godzinie 17 sytuacja się zmieni.

    Warka przestanie spać.

    Rozdział III – 17:00

    Zegar wybił siedemnastą.

    Warka już nie spał.

    Raporty spływały lawiną.

    Powiadomienia migały jak oszalałe.

    Brak moonów.

    Wykryte floty.

    Nadchodzące ataki.

    Był świadomy.

    Ale nie mógł nic zrobić.

    Zbyt wiele lotów.

    Zbyt precyzyjna synchronizacja.

    Zbyt krótki czas reakcji.

    To była pułapka zamknięta wcześniej.

    Rozdział IV – Rzeź za Dnia

    Pierwsza fala uderzyła dokładnie według planu Selavi.

    Eksplozje rozświetliły układy planetarne.

    Druga fala dobiła niedobitki.

    Trzecia zabezpieczyła pole.

    Nie było heroicznej obrony.

    Nie było cudownej ewakuacji.

    Była matematyka.

    Flota Warki została zezłomowana.

    System po systemie.

    Salwa po salwie.

    Metal skręcał się w ognistych spiralach.

    Kryształ rozbłyskiwał jak rozsypane gwiazdy.

    Rozdział V – Złom i Cień

    Pole szczątków było ogromne.

    Miliardy ton surowców dryfowały w przestrzeni.

    Recyklery Komorniców ruszyły do pracy.

    I wtedy…

    z nadprzestrzeni wysunęły się zbieracze z PZ.

    Szybkie. Ciche. Bezczelne.

    Kilka procent złomu zniknęło sprzed nosa zwycięzców.

    Selavi podobno tylko westchnął:

    „Niech mają pamiątkę.”

    Bo nawet po „podkradnięciu” – łup był legendarny.

    Epilog

    Dziewięć księżyców – zniszczonych.

    Flota – zezłomowana.

    Warka – obecny, ale bezsilny.

    To nie był atak na śpiącego.

    To była demonstracja przewagi.

    Komornicy zapisali się w historii jako ci, którzy jednego dnia zmienili układ sił w galaktyce.

    A raport z godziny 17:00?

    Do dziś krąży po forach jako symbol jednego z najbardziej precyzyjnych uderzeń w Kronikach Nieskończonej Galaktyki.



    Ps. Kiedyś podobną akcje zrobiliśmy na Uni69, na graczu Lord Maul notabene później został moim Sojusznikiem. - Graty! a Warce SzO!

    Kroniki Nieskończonej Galaktyki – Rozdział: Trzecia Nad Ranem

    Galaktyka spała. Zegar minął trzecią.

    A ZDOBYWCA z Sojuszu Paradox Nocy już był w drodze.

    To nie pierwsza wizyta u Furiosa.

    Nie pierwszy raz jego flota zamieniła się w dryfujące pole złomu.

    A miała to być tylko opowieść.

    Kosmiczna historia o czujności, cierpliwości i flocie, która wraca z łupem.

    Ale nie każdy lubi się bawić konwencją.

    Są tacy, dla których epickie są wyłącznie ich własne akcje — tylko ich starcia zasługują na kroniki, a wszystko inne to „zwykły BFS”.

    Cóż… w galaktyce liczą się liczby, wyczucie czasu i efekt końcowy.

    Reszta to tylko komentarze unoszące się w próżni.


    Ku chwale PN

    sCZcwlk.jpg


    Dnia 22-02-2026 następujące floty spotkały się w walce:



    Agresor ZDOBYWCA [P N]

    ________________________________________________


    Pancernik 500.000

    Pathfinder 200.000

    _________________________________________


    Obrońca Furios

    ________________________________________________


    Duży transporter 88.036

    Krążownik 139.382

    Okręt wojenny 176

    Recykler 117.740

    Sonda szpiegowska 5.451

    Niszczyciel 37

    Gwiazda Śmierci 7

    Pathfinder 133

    _________________________________________



    Po bitwie...


    Agresor ZDOBYWCA [P N]

    ________________________________________________


    Pancernik 499.771 ( -229 )

    Pathfinder 199.591 ( -409 )

    _________________________________________


    Obrońca Furios

    ________________________________________________


    Zniszczony!

    _________________________________________



    agresor wygrał bitwę!


    Agresor przejął:

    1.951.442.297 Metalu, 1.300.450.613 Kryształu i 1.124.594.323 Deuteru

    870.927.532 Metalu, 650.225.307 Kryształu i 562.297.161 Deuteru

    540.257.383 Metalu, 325.112.653 Kryształu i 281.148.581 Deuteru

    270.128.691 Metalu, 162.556.327 Kryształu i 140.574.290 Deuteru

    135.064.346 Metalu, 81.278.163 Kryształu i 70.287.145 Deuteru


    Agresor stracił łącznie 32.144.000 jednostek.

    Obrońca stracił łącznie 7.312.589.000 jednostek.

    Na polu zniszczeń unosi się 1.819.840.800 metalu i 906.224.400 kryształu.

    The defender gain a wreckage field of 1.496.440.000 metal, 739.517.000 crystal and 172.224.000.

    Agresor przejął łącznie 8.466.344.812 jednostek.


    Szansa na powstanie księżyca 20%.

    Złom zebrany przez atakującego/atakujących.



    Podsumowanie zysków/strat:


    Podsumowanie agresor

    Metal: 5.577.519.049

    Kryształ: 3.410.552.463

    Deuter: 2.172.194.500

    agresor zyskał łącznie 11.160.266.012 jednostek.


    Podsumowanie obrońca

    Metal: -6.810.840.249

    Kryształ: -4.030.372.063

    Deuter: -2.529.540.500

    obrońca stracił łącznie 13.370.752.812 jednostek.



    Powered by Konwerter RW OGotcha 5.1.0

    Kroniki Nieskończonej Galaktyki – Rozdział, który wciąż się powtarza


    W odległym zakątku wszechświata, gdzie mgławice szepczą dawne legendy, a czarne dziury przechowują sekrety minionych flot, znów zapisano ten sam rozdział.

    Gdy cisza międzyplanetarna została przecięta smugą jonowych napędów, wszyscy wiedzieli, że to nie przypadek. To przeznaczenie.

    Tam, gdzie pojawia się cień Pavilusa, czas zwalnia, a rachunek ekonomiczny zaczyna drżeć.

    A tam, gdzie drży rachunek — ktoś właśnie nie dopilnował flotki.

    I oto ponownie kronikarze galaktyki dopisują znajome zdanie:

    „Anathiel próbował uciec przed losem, lecz los miał już zaplanowaną godzinę zbiórki.”

    Nie była to zwykła bitwa. To był rytuał.

    Starcie tak powtarzalne, że niemal cykliczne — jak orbita planety wokół swojej gwiazdy.

    Jak przypowieść, którą opowiada się młodym dowódcom ku przestrodze.

    Bo w tej galaktyce istnieją historie skończone…

    I istnieją takie, które powracają.

    A ta — drogi Anathielu — zdaje się być właśnie tą drugą.

    Gratulacje, Pavilusie

    Za precyzję jak zegar pulsarowy.

    Za cierpliwość jak dryfująca asteroida.

    Za konsekwencję godną pradawnych strategów.

    Niech Twoje raporty bojowe będą długie,

    Niech złom zawsze znajdzie drogę do hangaru,

    A legenda… niech trwa dalej.

    Bo przecież najlepsze opowieści nigdy się nie kończą.

    Orzech, uspokój tętno 😉

    To tylko kosmiczna gra, nie konkurs na najbardziej skomplikowany schemat ACS.

    Skoro BFS to „żaden wyczyn”, to tym bardziej zastanawia mnie, czemu wzbudza aż takie emocje.

    Precyzja to nie liczba osób w akcji, tylko trafienie w odpowiedni moment.

    A moment – jak widać – był trafiony.

    Resztę ocen zostawmy uni. Ono zwykle weryfikuje narracje szybciej niż forumowe deklaracje

    Sojuszniku Kromak, to co właśnie zrobiłeś przechodzi do historii!

    Zezłomowanie gracza z wrogiego Sojuszu i wyciągnięcie z tego epickiego zysku 600 MILIARDÓW surowców to nie jest zwykły atak — to jest pokaz siły, precyzji i absolutnej dominacji na uniwersum! ;)

    600 mld… to prawie połowa mojego konta 😳

    Skala tego sukcesu mówi sama za siebie. To nie był przypadek to mistrzowsko wykonany strzał.

    Takie akcje budują legendę.

    Takie akcje wzmacniają Sojusz.

    Takie akcje pokazują wrogom, że z nami się nie zadziera.

    Uderzyć w przeciwnika z wrogiego Sojuszu i wyjść z tego z takim zyskiem to podwójna satysfakcja — ekonomiczna i strategiczna. To cios nie tylko w flotę, ale i w morale przeciwnika.

    Kromak — czapki z głów

    Pokazałeś klasę, doświadczenie i instynkt drapieżnika. Niech to będzie sygnał dla całego uniwersum, że jesteśmy siłą, z którą trzeba się liczyć.

    Oby złom był zawsze z Tobą, a farmy same wpadały w ręce!

    Jeszcze raz ogromne gratulacje a Obrońcy SzO konto mega rozbudowane więc to kwestia kilku tygodni i Odbudowane

    Odliczanie dobiegło końca.

    Silniki zgasły, wraki opadły na orbitę.

    Owczan pojawił się 5 minut po wlocie.

    300 sekund spóźnienia.

    300 sekund, które kosztowały go wszystko.


    życzę SzO!


    Pozdrawima łobuziaków z PN


    sCZcwlk.jpg


    Dnia 16-02-2026 --:--:-- następujące floty spotkały się w walce:



    Agresor ZDOBYWCA [P N]

    ________________________________________________


    Pancernik 2.000.000

    _________________________________________


    Obrońca owczan [D-M]

    ________________________________________________


    Mały transporter 214.600

    Duży transporter 170.000

    Lekki myśliwiec 167.568

    Ciężki myśliwiec 150.355

    Krążownik 73.585

    Okręt wojenny 32.812

    Recykler 616

    Sonda szpiegowska 356.000

    Bombowiec 21.860

    Satelita słoneczny 1

    Niszczyciel 16.678

    Gwiazda Śmierci 344

    Pancernik 26.478

    Reaper 15.004

    Pathfinder 35.850

    Wyrzutnia rakiet 3.065

    Lekkie działo laserowe 50

    Mała powłoka ochronna 1

    _________________________________________



    Po bitwie...


    Agresor ZDOBYWCA [P N]

    ________________________________________________


    Pancernik 1.982.581 ( -17.419 )

    _________________________________________


    Obrońca owczan [D-M]

    ________________________________________________


    Zniszczony!

    _________________________________________



    agresor wygrał bitwę!


    Agresor przejął:

    486.326.850 Metalu, 51.867.804 Kryształu i 49.694.229 Deuteru

    243.163.425 Metalu, 25.933.902 Kryształu i 24.847.115 Deuteru


    Agresor stracił łącznie 1.480.615.000 jednostek.

    Obrońca stracił łącznie 22.803.017.500 jednostek.

    Całkowite straty obrońców, wliczając farmingi: 22.808.765.500 jednostek.

    Na polu zniszczeń unosi się 5.000.465.600 metalu i 3.784.164.400 kryształu.

    The defender gain a wreckage field of 3.878.636.000 metal, 2.722.138.000 crystal and 665.165.000.

    Agresor przejął łącznie 881.833.325 jednostek.


    Szansa na powstanie księżyca 20%.

    Złom zebrany przez atakującego/atakujących.



    Podsumowanie zysków/strat:


    Podsumowanie agresor

    Metal: 5.207.385.875

    Kryształ: 3.165.206.106

    Deuter: -186.743.656

    agresor zyskał łącznie 8.185.848.325 jednostek.


    Podsumowanie obrońca

    Metal: -8.841.379.275

    Kryształ: -6.119.381.706

    Deuter: -1.463.898.844

    obrońca stracił łącznie 16.424.659.825 jednostek.



    Powered by Konwerter RW OGotcha 5.1.0



    Gratulacje za wyczucie czasu Spawacz. Każde zezłomowanie gracza z wrogiego dla PN sojuszu to realne osłabienie jego potencjału. Widać też, że gdy poświęcisz więcej uwagi grze i siądziesz do niej na spokojnie, to przychodzą konkretne wyniki. Tak trzymać. Obrońcy SzO!


    [ciach]


    Moderator Ruda:
    Komentarz do usuniętego posta mniam

    Widzę, że pojawiają się ciągle zarzuty wobec Orzecha dotyczące rzekomego „sprzedawania górników”. Chciałbym dorzucić inną perspektywę, bo wydaje mi się, że łatwo tu przejść od domysłów do oskarżeń bez twardych dowodów.

    Fakt, że ktoś zmienił styl gry z górnika na flociarza lub na odwrót, sam w sobie niczego nie dowodzi — to normalna ewolucja wielu graczy w OGame. Wielu z nas zaczynało jako górnicy, a później przeszło na flotę, gdy zmieniły się priorytety, czas gry albo cele.

    Jeżeli ktoś ma konkretne dowody na nieuczciwe praktyki, to warto je przedstawić wprost. Natomiast powtarzanie insynuacji bez faktów bardziej szkodzi atmosferze w uniwersum niż pomaga.

    Szczerze mówiąc zaczyna to być po prostu nudne — i mimo że mamy między nami nadal niedokończone sprawy, uważam, że albo ktoś powinien w końcu pokazać twarde dowody, albo przestać rzucać oskarżeniami.


    Atakującemu Graty, a Obrońcy SzO

    Raport Operacyjny: „CHOCAPIC” — Przygotowanie do Uderzenia

    Od dawna planowałem wkroczenie w ten ul. Wiedziałem, że to nie będzie szybka akcja, lecz cierpliwa gra nerwów, obserwacji i odpowiedniego wyczucia momentu. Dlatego postawiłem swoją lotkę tuż obok celu i rozpocząłem długotrwały monitoring aktywności wrogiej floty.

    Pierwsza okazja nadarzyła się, gdy jeden z graczy wypadł z obiegu — real wciągnął go bardziej niż galaktyka. Jego brak reakcji dał mi możliwość przeprowadzenia próbnego uderzenia i sprawdzenia, jak zachowuje się obrona ula. Operacja zakończyła się sukcesem i dostarczyła cennych danych.

    Kolejnym celem stał się Weber — polowanie trwało dłużej, wymagało większej precyzji, kalkulacji i obserwacji ruchów przeciwnika. Każda akcja była krokiem w kierunku pełniejszego zrozumienia mechaniki obrony całego systemu.

    Wczoraj nadszedł decydujący moment. Spokojnie siedziałem na orbicie, analizując sytuację, skanując aktywności i sprawdzając każdy możliwy scenariusz. Dla pewności przeprowadziłem jeszcze testy GPI — galaktyczne procedury bezpieczeństwa — które potwierdziły, że warunki są optymalne do ataku.

    Gdy wszystkie wskaźniki były zielone, nie było już na co czekać. Flota ruszyła.

    Tak narodziła się operacja „CHOCAPIC” — starannie przygotowane, precyzyjne i skuteczne uderzenie w serce ula.


    Wydaje mi się że tak to wyglądało - Graty Selavi a Obrońcy co tylko sobiue sam zażyczy!

    Pozdrawiam

    Twierdzenie, że aktywny gracz, który walczy o każde 300 kk surowca, nie przejmie się stratą 3kk Krążowników, jest tak samo wiarygodne jak Trump mówiący, że zasłużył na Nobla Pokoju, ale to tylko moje zdanie - Gratuluje pięknego zysku - widziałem to wczoraj ale zmęczenie wzieło góre i poszedłem spać

    Gratulacje Atr za udzielenie małej lekcji jednemu z najbardziej aktywnych graczy na Uni. Nie raz widziałem, jak krążył po Twoich planetach, więc satysfakcja pewnie tym większa 😉


    Pilnuj swojego i bardzo bym się cieszył, gdybyś częściej wrzucał takie ST.


    Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Może procentowo flota jakoś bardzo nie ucierpiała, ale ilość straconych zabawek nawet przy takim zapleczu na pewno została odczuta. ;)