Witam, chciałbym podzielić się swoim spostrzeżeniem.
Sam pomysł anomalii jest bardzo fajny, ożywi to rozgrywkę oraz doda pewnego balansu i równowagi.
Obawiam się natomiast o jedno. O ile do tej pory tylko klasa odkrywcy ma sens do regularnego grania, duża większość graczy na nowym uni wybiera właśnie odkrywcę.
Jak tak patrzę na zyski odkrywcy to w dobrze rozwiniętym koncie z formami życia można wyciągnąć 15-20 kkk MSU wysyłając expy przez dużą większość dnia i robiąc to regularnie i konsekwentnie.
Na testowym uni z jednej misji anomalii można wyciągnąć więcej niż dzienny zysk z exp.
Oznacza to, że jeśli ktoś będzie mógł zrobić 100-200kkk MSU dziennie, a na przeciw tego 15-20 kkk MSU z odkrywcy to jednak wybór będzie znów jednostronny.
Nie chodzi mi o to, by zmniejszać zyski z nowości, bo jeśli przyzwyczaicie nas na testowym do pewnych zysków, a wszystko ograniczycie to będzie to jednak zły ruch. Uważam jednak, że GF powinno dążyć do jakiejś równowagi, do tego, by gracz miał realny wybór między odkrywcą, zbieraczem a generałem. Ludzie, którzy budowali konta pod odkrywcę teraz będą musieli to porzucić, bo realnie to się całkowicie już nie będzie opłacać.
Warto by było znaleźć złoty środek, by jednak ludzie się musieli zastanowić, który styl im bardziej odpowiada, gdzie jeden i drugi powinien dawać podobne zyski i profity.
Kolega podesłał mi screen, że z jednej misji udało mu się wyciągnąć 28kkk MSU, czyli więcej niż cały dzień wysyłania exp.
Moja propozycja jest taka, by zyski z anomalii zostawić, ale dla równowagi podkręcić zyski odkrywcy, by jednak ta klasa nie poszła w zapomnienie.
Ze skrajności w skrajność to nie jest rozwiązanie.
Pozdrawiam!